14 gru 2009

Czy je jeszcze pamiętasz...?

Hola Amigos!

Wielkie, futrzane Joł dla wszystkich stałych czytelników na rozgrzanie(pełnoletnim zalecam zaś kielicha). Zima znowu, jak co roku, zaskoczyła drogowców, a ponoc ma być jeszcze zimniej. Hu-ha nasza zima zła, szczypie w suty, szczypie w uszy... i sialala...

Dziś zaczniemy od krótkiego rzutu okiem w przeszłość, do archiwum Waszego ulubionego bloga. Owóż, panie, łońskiego roku... Nie, nie. Aż tak daleko to nie. Tego roku, w marcu, w pierwszej połowie marca... Szalał kryzys, w mediach panny pogodynki sikały w majty czytając wieści o ofiarach recesji w kraju i na świecie. Ja też byłem cokolwiek przygnębiony z powodu nienadejściawiosny i braku odsłoniętych części kobiecych ciał na ulicach. Aż tu nagle, trafiłem w necie na coś co naprawdę poprawiającego humor, prawie jak tajski masaż tylko bez małej sepleniącej tajki skaczącej ci po plecach... Dwie dziewoje o zbalansowanym dystansie do świata i do siebie, fantastycznym poczuciu humoru i ewidentnych talentach choreograficznych wrzuciły na swój kanał na YouTUBE wesołe parodie znanych przebojów z własnym układem tanecznym. Moje wrażenia i ogólny podziw wyraziłem w tym poście. Na YouTUBE komentarze do dynamicznego Waterloo, kolorowego Daddy Cool, i uwielbianego przez wszystkich Kolorowego Wiatru szły w tysiące...

Niestety po niedługim okresie czasu podnoszące na duchu filmiki zniknęły z kanału użytkownika moszka09, za czym i link do teledysku na blogu przestał działać. Zrobiło się smutno. Publika w tysiącach(sic!) komentarzy dawała znać o rozpaczy i żalu, nie wiem ile sesji zostało przez to niezdanych i ilu fanów zepchnęło to w ponurą odchłań onanizmu i ogólnego dziwactwa(vide KozioU)... W krótkich i rzadkich notkach rzucanych przez Twórczynie do wygłodniałych rzesz fanów można było wyczytac że kiedyś filmiki wrócą ponownie w glorii i chwale. Kiedy? Nie wiadomo, najprawdopodobniej kiedy nadejdzie Właściwy Czas...

Mnie nie chciało się czekać. Kilkugodzinne przeszukiwanie sieci nie dało wiele, ale... jednak...

Oto przed Wami, ponownie, Niemampojęciakto, i znów są zajebiste...



W sam raz na te śniegi co nadejdą...

Ps. Koziou, jakby co nadal szukasz na własną rękę, ja biorę wyższą.

3 gru 2009

Pierwsza Gwiazdka


Przedszkole gdzieś na Podhalu...
Jestem Świętym Mikołajem, przynoszę prezenty.
Przed rozdawaniem podarków pozuję z maluchami do pamiątkowego zdjęcia.
Biorę na kolana najmniejszego dzieciaka w szarym sweterku. Nie waży dużo.
Cisza przed zdjęciem.
Mały patrzy mi głęboko w oczy. Dziecięce szczere spojrzenie. Nawet takie dranie jak ja...
Zagniewana minka i oskarżycielski ton, i pytanie:
"Czy to TY przyniosłeś RÓZGĘ mojej MAMIE?"

Padam porażony.