20 paź 2009

Wielki powrót.

Elo, powiem prawdę, nie chciało mi się pisać przez ostatnie kilka miesięcy, ale powoli dochodzę do siebie. W drodze jest już, na przykład, kontynuacja opowieści weekendowej o naszej drogiej Pustynii, a w nocnych majakach rysuje się niewyraźny jeszcze i mackowaty cień nowej historii. Na razie, aby dodać sobie animuszu trzy razy postawiłem nowy system na kompie i wrzuciłem nową, zgrabną tapetkę. Słodka i miła to tapetka, zawsze byłem fanem drużyny Skooby'ego D. Macie tu screenszocik:


Dla tych ciekawych co tam u mnie(mam nadzieję że jesteście niezłymi lachonami), to w skrócie: wróciłem w góry, przynajmniej na jakiś czas, dalej fotografuję małe dzieci(wciąż ubrane:), obecnie wykreowałem sie na gwiazdę objazdowego teatrzyku kukiełkowego, celuję w "Bajce o rybaku i złetej rybce". Dzieciakom rączki odpadają od klaskania, a jak wiadomo nie ma rączek-nie ma ciasteczek:P

Żeby nie było że tak tylko sobie piszę aby pisać... W szafie co gra rozpocząłem wrzuty z tym(i o tym), co ostatnio wypełnia mi pożyczone słuchawki(pozdro dla Seby). Dzisiaj naprawdę smaczny klip ZZ TOP. Z wisienką.


PS. Kozio nie bądź pizdą, odezwij się skoro, jak słyszę, nie umarłeś...